Artykuły
Budujemy odtwarzacz komunikatów audioSkoro tak nam tu ostatnio wszystko świetnie zagrało, zróbmy jeszcze jeden projekt, tym razem naprawdę użyteczny. Wykorzystam tutaj szkic z artykułu, w którym Arduino grało krakowski hejnał. Akurat można go zagrać pięcioma przyciskami znajdującymi się na płytce edukacyjnej TME. Z tym, że czwarty port zajęła mi biblioteka, ale to nic. Płytka edukacyjna ma matrycę wejść i peryferiów. Wystarczy skrosować lewy przycisk na port trzeci, pierwotnie przeznaczony dla odbiornika podczerwieni. Przyjrzyjmy się szkicowi.
…
O ditheringu i jego wpływie na brzmienieCzy jest możliwe, by bardzo prosty – jak na dzisiejsze standardy – ośmiobitowy mikrokontroler klasy ATmega328, któremu w zasadzie bliżej do Z80 z lat siedemdziesiątych, niż do tego, co siedzi w smartfonach, mógł odtwarzać muzykę z kart SD i to z jakością więcej niż przyzwoitą? I tak, i nie. Nie – jeśli byśmy chcieli napisać całą obsługę tego procederu sami, bez wstawek asemblerowych. Tak – bo zdolni ludzie zrobili to za nas i takie rozwiązanie dziś właśnie opiszę.
…
Najprostszy samplerW poprzednim artykule odtwarzaliśmy sample, używając pamięci pokładowej Arduino. W przypadku emisji dźwięków ile by jej nie było, zawsze będzie za mało. Czas więc sięgnąć po najtańszy i jakże wygodny nośnik pamięci: karty SD. I tu mamy złą wiadomość: Arduino Uno R3 i pozostałe ośmiobitowe układy tej serii nie mają natywnego interfejsu współpracy z jakimikolwiek kartami pamięci jak również nie będą współpracować z pendrive’ami. Jeśli czegoś nie ma, to trzeba to zrobić, a więc w tym wypadku napisać. Powstało kilka bibliotek współpracy z kartami SD, gdyż takie są najbardziej popularne. Co prawda łatwiej dobrać się do kart CF, ale te już prawie wyginęły, a poza tym pracują z interfejsem równoległym, zjadającym sporo wyprowadzeń.
…
Realizacja praktycznaPoprzedni artykuł zakończyłem wtłoczeniem w pamięć Arduino Uno trzy i półsekundowego sampla. Myślę, że niejednego zaskoczy fakt, iż ten komunikat zajmuje tylko 26 kB. Oczywiście głośniczek podłączony wprost pod pin nie da wielkiej głośności i w razie potrzeby będzie trzeba wstawić wzmacniacz, choćby najprostszy, z jednego tranzystora. Po chwili zachwytów jednak zacznie nas irytować pisk. Cóż, PWM pracuje z częstotliwością 8 kHz, a to jest słyszalne i niemiłe. Zróbmy coś z tym.
…
Jak zmieścić trzy i pół sekundy dźwięku w Arduino Uno?Prawdziwą przyjemnością podczas zabaw z Arduino jest wyciskanie z tego komputerka tak zwanych siódmych potów, a dzisiejszy projekt do takich będzie należeć. Tak, Arduino jest komputerem i to ośmiobitowym – jeśli mowa o Uno R3 i pochodnych. Co oznacza, że w roku 2026 patrzy się na niego z pogardą. Tymczasem dla tych, którzy lubią panować nad układami mikroprocesorowymi w pełni bez patrzenia nań jak na czarną skrzynkę, to właśnie ośmiobitowce są wdzięcznym poligonem do zabaw, ponieważ ich złożoność nie przekracza możliwości poznawczych ludzkiego mózgu, niekoniecznie mózgu geniusza.
…
Analogowe nowościPrzyjrzyjmy się teraz wejściom analogowym, ale tutaj przedstawię kolejną zmianę, która może mieć czasem istotne znaczenie. Każdy chyba zna i docenia współpracę z terminalem, czyli zrzucanie na zewnątrz ciągów danych, które zwłaszcza podczas uruchamiania aplikacji przydają się, by wiedzieć co się tam dzieje. Do tej pory używaliśmy polecenia Serial, jednak w nowym Arduino działa ono wyłącznie bezpośrednio, to znaczy dane są wysyłane na port szeregowy używający pinów 0 i 1. Żeby dane te zobaczył terminal, czy to wbudowany w IDE, czy w App Lab, trzeba użyć programowego mostka, który puści strumień przez pokładowy procesor płytki. Dlatego musimy osadzić bibliotekę, a polecenie Serial zamienimy nowym: Monitor. Ma tę samą składnię, ale współpracuje z wymienionym mostkiem, a nie portem wprost.
…
Wejścia i wyjścia mikrokontroleraJakoś przypadkiem znalazłem w sieci dyskusję: co w nowym Arduino jest cenniejsze: komputer czy mikrokontroler? Wydawałoby się oczywiste: komputer jest potężny, ma gigaherce i gigabajty, a kontroler to tylko kontroler. No i nie do końca, bo gdy przyjrzymy się mu z bliska, okazuje się, że to rzecz interesująca i cenna, nawet jeśli zapomnimy o całym tym Linuxie i App Labie. Dlatego postanowiłem go wziąć pod lupę i wskazać różnice względem tego co znamy, a także poszukać nowości.
…
Komputer pokładowyW poprzednich artykułach przyglądaliśmy się nowemu Arduino Q, traktując je jak stare wersje tej najpopularniejszej płytki Uno. Jednak Q to coś zdecydowanie więcej i dziś poznamy jego drugą twarz. Najpierw jednak musimy zgromadzić następujące elementy.
…
KompatybilnośćPo otwarciu pudełeczka – którego wygląd ma chyba dłuższą tradycję niż samo Uno – ze środka wyskakuje znanych kształtów płytka. Jak zwykle od razu pomyślałem, by wsadzić ją w moje laboratorium do uruchamiania różnych aplikacji na etapie wstępnym i tak też zrobiłem. Zachęcony jednak przewodnikiem z oficjalnej strony Arduino postanowiłem chwilę zaczekać z podłączaniem jej do komputera. Co prawda płytka współpracuje ze starym dobrym IDE, ale dopiero App Lab – nowe środowisko – pozwoli wykorzystać potencjał mocy w pełni. Na razie poprzestańmy na tym, że to po prostu kolejne środowisko uruchomieniowe, o większych możliwościach. Udałem się zatem pod wskazany adres i po chwili ukazał się taki widok.
…
Pierwsze wrażeniaW świecie Arduino ostatnio dużo się mówi o nowince, której nikt się nie spodziewał: nowym, już trzecim Uno z literką Q. I to powstałej wyjątkowo szybko po premierze drugiego Arduino, zwanego R4, bo zaledwie dwa lata później. Przypomnę, że Uno ośmiobitowe, czyli pierwsze, pojawiło się w roku 2010. Niestety wraz z premierą zaistniało nieciekawe zjawisko: chaos. Na licznych portalach możemy się dowiedzieć o przełomie, wspaniałych możliwościach, nawet obejrzeć sobie zestawienie parametrów, ale niewiele z tego wynika. Tak naprawdę brakuje podstawowych informacji: dlaczego tak i po co? Postanowiłem uporządkować nieco wiedzę na temat nowej płytki, co nie jest takie proste, bo tej wiedzy jeszcze prawie nigdzie nie ma. Z pewnością wiele rzeczy się zweryfikuje, ale czas leci, a przede wszystkim Arduino Q rzucili do sklepu i oprócz teorii można w końcu zająć się praktyką. Zatem do dzieła.
…



